Świat jest głęboko spolaryzowany – politycznie, kulturowo, społecznie i gospodarczo. Tak było również w epoce pozłacanej. W połowie drogi między tamtymi czasami a teraźniejszością John F. Kennedy nawoływał: „Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla cie

Budowanie i budowanie oddolnych rozwiązań. Zawsze powtarzałem, kiedy uczyłem młodzież w Jordanii, że nie potrzebujemy więcej rewolucjonistów, potrzebujemy więcej osób szukających rozwiązań. W to wierzyli amerykańscy postępowcy, którzy napędzali ten wzrost.

Żyjemy w czasach, w których, szczególnie z powodu wpływu technologii – a zwłaszcza mediów społecznościowych – mamy takie przekonanie, że nowe idee dla społeczeństwa mogą skalować się niezwykle szybko. Ale niestety pomija to ciężką pracę budowania lokalnych możliwości, połączeń i relacji – kapitału społecznego. Spójrzmy na erę progresywną: ludzie nie wyszli po prostu na ulicę i nie zażądali, aby baronowie-rozbójnicy zostali pozbawieni stanowisk w tych wyzyskujących firmach. Zrobili pracę, budując poparcie dla regulacji, które miałyby powstrzymać wyzysk: antytrustowe agencje i agencje ochrony konsumentów. I wprowadzili również nową infrastrukturę dla gospodarki, która miała inną podstawową logikę moralną: publiczne przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, związkowe miejsca pracy i progresywny podatek dochodowy.

Mój współautor i ja często jesteśmy pytani: „Czy jesteśmy już w fazie wzrostu? Kiedy możemy się spodziewać tego wzrostu?”. Trudna odpowiedź brzmi: To zależy od nas. Jeśli myślimy, że wywołamy kolejny wzrost jedynie poprzez wyrażanie oburzenia w mediach społecznościowych, to się mylimy. Musimy wykorzystać naszą inicjatywę jako obywatele, aby budować

Jedną z moich bohaterek jest Dorothy Day, założycielka Ruchu Robotników Katolickich. Wpływ na nią wywarły dzieła takich osób jak Jane Addams. Day nauczała, że ​​musimy zbudować nowe społeczeństwo w skorupie starego. To bardzo inspirująca metoda. Zamiast skupiać energię na burzeniu starego, powinniśmy skupić się na budowaniu nowego – gotowi do interwencji, gdy stare pożre się samo. Z pewnością jest możliwe, że nasz hiperindywidualizm i słabnące zaufanie społeczne doprowadzą do upadku instytucji. Widzieliśmy to już w czasie pandemii. Co powstanie, aby zastąpić te upadłe instytucje? Prawdziwy proces ożywienia gospodarczego zaczyna się od odpowiedzi na to pytanie działaniem.

Pandemia nauczyła nas, że cyfrowe połączenia nie wystarczą – ani dla naszych własnych, ludzkich potrzeb, ani dla potrzeb społeczeństwa. Przez długi czas wierzyliśmy w fikcję, że to w porządku, że pozwalamy, by nasza tkanka społeczna rozpadała się w świecie rzeczywistym, ponieważ istnieje inny świat online, który w magiczny sposób ją zastąpi. Ale potem, z powodu pandemii, wszyscy musieliśmy spędzić Święto Dziękczynienia i Boże Narodzenie na Zoomie i zdaliśmy sobie sprawę, że potrzebujemy innych ludzi na żywo, a nie tylko na ekranie. To naprawdę daje mi nadzieję, że zaczynamy rozumieć, że nadszedł czas, aby ponownie zainwestować w relacje twarzą w twarz.

Jest wielu naprawdę utalentowanych innowatorów społecznych, którzy pracują nad tym, by ludzie spotykali się w przestrzeni fizycznej, by wspólnie pracować nad projektami. To właśnie jest drugi element Korpusu Pokoju: jako wolontariusz szybko uczysz się, że najlepszym sposobem na budowanie mostów jest współtworzenie, wspólna praca nad projektem, który jest ważny dla wszystkich. Ludzie, którzy realizują takie inicjatywy w Stanach Zjednoczonych, dają mi dużo nadziei.

Często jestem pytany, jaka byłaby moja recepta na politykę dla administracji, która pomogłaby nam w rozwoju. Służba wojskowa to moja absolutna oczywistość.

Ale to, co spędza mi sen z powiek, to fakt, że istnieje wiele sił przeciwstawnych, które działają przeciwko tej pozytywnej zmianie. Na każdy dobry, pozytywny pęd, który widzimy, przypada wiele cieni i mroku. Myślę, że tak było w przypadku kontrowersyjnych wyborów i 6 stycznia. To samo dzieje się nadal w przypadku debat o maseczkach i szczepionkach.

To, czy sprawy się przechylają, czy nie, tak naprawdę zależy od masy krytycznej. Jak sprawić, by wszyscy ci, którzy siedzą z boku, zaangażowali się i zaczęli działać, by popchnąć nas z powrotem ku światłu? Myślę, że to właśnie była historia ery postępowej. Ludzie zawsze pytają: „Kiedy złoty wiek ustąpił miejsca erze postępowej?”. Nie było wyraźnego momentu historycznego. Wszystkie siły działały na rzecz dobra i wszystkie siły przeciwstawne, by je obalić. Ostatecznie dobro zwyciężyło, ponieważ ludzie włożyli wystarczająco dużo energii, by je popchnąć do przodu i przełamać.

Często jestem pytany, jaka byłaby moja recepta na politykę dla administracji, która pomogłaby nam w rozwoju. Służba wojskowa to moja absolutna odpowiedź. Jako były wolontariusz Korpusu Pokoju i zwolennik wyciągania wniosków z historii, głęboko popieram ideę, że tworzenie zachęt i możliwości dla milionów młodych ludzi do wspólnej pracy dla dobra społeczeństwa powinno być najwyższym priorytetem. Mogłoby to pomóc nam rozwiązać nie tylko problem nierówności ekonomicznych, ale także polaryzacji, narcyzmu kulturowego i fragmentacji społecznej – wszystkich aspektów naszego obecnego, wielowymiarowego kryzysu, które mogą pomóc nam na nowo odkryć poczucie solidarności – „my” – a także znaleźć cel i poczucie tożsamości, które mogłyby poprowadzić nas w nowym kierunku.

Inspired? Share: