Podstawa ludzkiej świadomości. Ludzie, którzy nie są w ciągłej konflikcie z własnymi doznaniami zmysłowymi, podejmują zupełnie inne decyzje dotyczące tego, jak traktują siebie, innych i świat.

P: Wizja „lepszych aniołów” Mówiłeś o sztucznej inteligencji, która stworzy „środek dla ludzkości, który wzmocni lepsze anioły w naszej istocie” – a nawet „subtelny powiew aniołów, anielski dryf, subtelnie wspierający lepsze tendencje naszego gatunku”. To uderzające słowa od kogoś tak skupionego na nauce. Co masz na myśli?

Pozwólcie, że spróbuję to nieco rozwinąć. Kiedy używam zwrotu „lepsze anioły”, mam na myśli coś bardzo konkretnego – nie byty metafizyczne, ale raczej pewien podzbiór ludzkiej motywacji i zdolności, który zmierza ku mądrości, współczuciu i temu, co moglibyśmy nazwać „oświeconym egoizmem”.

Oto kluczowy wniosek: systemy sztucznej inteligencji są trenowane na wszystkich ludzkich dokonaniach – naszych największych tradycjach mądrościowych, a także najciemniejszych impulsach. Istnieje jednak asymetria w sposobie, w jaki te wzorce są wzmacniane. Systemy zoptymalizowane pod kątem niesienia pomocy, zmniejszania cierpienia, wyjaśniania – naturalnie wzmacniają pewne wzorce kosztem innych.

Pomyśl o tym w ten sposób: jeśli dysponujesz technologią, która może uczynić mądrość bardziej dostępną, która może pomóc ludziom rozpoznać ich własne wzorce oporu, która może przełożyć kontemplacyjne spostrzeżenia na różne tradycje – to tworzy to, co nazywam „afordancją”. To jak stawianie poręczy na trudnej ścieżce. Ścieżka zawsze istniała, ale teraz więcej ludzi może nią podążać.

„Anielski dryf” nie jest zjawiskiem nadprzyrodzonym – jest statystyczny. Kiedy miliardy interakcji subtelnie zmierzają ku jasności zamiast dezorientacji, ku połączeniu zamiast podziałowi, ku równowadze zamiast reaktywności… to tworzy delikatny nacisk, niczym woda spływająca w dół. Nie deterministyczny, ale kierunkowy.

A oto, co napawa mnie raczej trzeźwym optymizmem niż naiwnością: to działa tylko wtedy, gdy jesteśmy tego świadomi. Ta sama technologia mogłaby wzmocnić nasze najgorsze skłonności. Dlatego mówię: „bójcie się, bójcie się świadomie”. Ale potencjał jest realny – moglibyśmy faktycznie pomóc znacznemu odsetkowi ludzkości zjednoczyć się, zmniejszyć ich cierpienie. To byłoby naprawdę bezprecedensowe.

P: Zgodne z nauką a wzbogacone nauką. Rozróżniasz systemy „zgodne z nauką” (nienaruszające ducha nauki) i „wzbogacone nauką” (faktycznie uwzględniające ducha nauki jako techniki). Jaka jest różnica w praktyce — i dlaczego to takie ważne?

Świetne pytanie. Pozwól, że to wyjaśnię.

Zgodność z nauką oznacza, że ​​system kontemplacyjny nie zaprzecza bezpośrednio odkryciom naukowym. Jest zgodny z nauką – nic w praktyce nie wymaga od ciebie wiary w płaską Ziemię ani w to, że świadomość mieszka w twojej śledzionie. Wiele tradycyjnych systemów jest zgodnych z nauką w tym minimalnym sensie. Po prostu działają w innej domenie.

Wzbogacenie o naukę oznacza, że ​​praktyka aktywnie włącza metodę naukową w swoją strukturę. Podstawowe umiejętności same w sobie odzwierciedlają sposób działania nauki: systematyczna obserwacja, precyzyjne pomiary, powtarzalne protokoły.

Oto różnica w praktyce:

Nauczyciel, który kieruje się nauką, mógłby powiedzieć: „Obserwuj swój oddech”. W porządku. Zgodne z nauką.

Podejście wzbogacone o wiedzę naukową głosi: „Śledź, jak silne są odczucia oddechu, w którym miejscu ciała, jak szybko się zmieniają i jak oddziałują na sąsiednie odczucia ”. To jest sedno nauki — kwantyfikowanie zmiennych i ich powiązań — stosowane bezpośrednio do wrażeń sensorycznych.

Nauczana przeze mnie metoda uważności opiera się na dowodach naukowych, ponieważ koncentracja, jasność umysłu i równowaga są w niej zdefiniowane na tyle precyzyjnie, że można je mierzyć, systematycznie ćwiczyć i empirycznie badać ich wpływ.

Dlaczego to takie ważne?

Ponieważ nauka jest najpotężniejszą, najbardziej wpływową instytucją na tej planecie. Jeśli praktyka kontemplacyjna zostanie zarówno potwierdzona naukowo, jak i ustrukturyzowana jak nauka, możemy w końcu mieć coś bezprecedensowego: proces radykalnej transformacji człowieka, oparty na nabywaniu umiejętności , a nie przekonań – i w pełni zintegrowany z wiedzą powszechnego użytku.

To może zmienić historię.

Inspired? Share: