ciało, myśli w naszym umyśle. Wszystko to dzieje się jednocześnie.
I tak kodujemy szczegóły epizodu, a także uczucia z nimi związane. I wszystko to zostaje zakodowane. Ten proces kodowania jest krytycznie regulowany przez strukturę, którą wszyscy mamy w mózgu, zwaną hipokampem. Hipokamp to wydłużona struktura, która znajduje się w przyśrodkowych płatach skroniowych. Płaty skroniowe znajdują się po obu stronach głowy i zginają się do środka, a na tej wewnętrznej powierzchni płata skroniowego znajduje się hipokamp.
A hipokamp jest niezwykle ważny w kodowaniu nowych wspomnień. I tak naprawdę —
Cortland: Czy dobrze pamiętam, że im silniejsza jest treść emocjonalna, tym silniejsze jest kodowanie? Na przykład, jeśli znajdujesz się w sytuacji nacechowanej emocjonalnie, a nie w sytuacji neutralnej, kodowanie będzie silniejsze lub trwalsze w jakiś sposób?
Richie: Tak, ogólnie rzecz biorąc, to prawda. I istnieją studia przypadków. Jest bardzo znany przypadek w annałach neurobiologii, który został oznaczony jako HM. To konkretny pacjent, którego badał znany neurobiolog z MIT. HM miał uszkodzenie hipokampa po obu stronach.
HM nie był w stanie zapamiętać żadnych nowych informacji. HM miał dostęp do starych wspomnień zakodowanych przed uszkodzeniem hipokampa, ale do żadnych nowych po uszkodzeniu hipokampa.
Cortland: A więc nowa konsolidacja – konsolidacja pamięci. Ale możemy też przejść do rekonsolidacji – ale czy początkowa konsolidacja została zakłócona?
Richie: Dokładnie. Początkowa konsolidacja została zakłócona.
Rekonsolidacja: ponowne pakowanie naszych wspomnień
Wbudowany w mózg mechanizm przepisywania przeszłości
Richie: O to właśnie chodzi w tym całym procesie konsolidacji. Czym jest rekonsolidacja? Rekonsolidacja jest fascynująca i dopiero niedawno została opisana w literaturze neuronaukowej. Kiedy przywołujemy wspomnienie, które jest starsze – na przykład, jeśli pomyślimy o nauczycielu, którego mieliśmy na studiach, a może nawet przed nimi, i pamiętamy jego twarz, może to, jak wyglądał – więc jeśli pojawi się polecenie, aby przywołać w myślach nauczyciela, którego mieliśmy w przeszłości, proces przywracania tej osoby do pamięci nazywamy przywoływaniem, czyli przywracaniem tego wspomnienia z pamięci długotrwałej.
Następnie ta pamięć zostaje ponownie skonsolidowana. Oznacza to, że kiedy już ją odzyskamy i stanie się dla nas dostępna – będziemy tego świadomi – możemy ją ponownie skonsolidować. Przepakowujemy ją, że tak powiem, i umieszczamy z powrotem w naszej pamięci długotrwałej. Zanim więc wspomniałem o myśleniu o nauczycielu z przeszłości, myślę, że prawdopodobnie zdecydowana większość słuchaczy – może nawet sto procent – nie myślała o nauczycielu z przeszłości.
Nie było to częścią ich świadomego doświadczenia. Ale moment, w którym dajemy sygnał, zachętę do przypomnienia sobie nauczyciela z przeszłości, jest sygnałem do przywołania tego wspomnienia. Kiedy już je przywołamy i uświadomimy sobie, znajduje się ono w stanie, w którym można je ponownie skonsolidować. A jedną z niesamowitych rzeczy w pamięci emocjonalnej jest to, że kiedy ją przywołujemy, przywołujemy wspomnienie ze wszystkimi jego barwnymi cechami.
Ale kiedy ją rekonsolidujemy, mamy okazję, by zrobić to inaczej. I tak naprawdę nic nigdy nie jest rekonsolidowane dokładnie w ten sam sposób. I dlatego pamięć nie jest jak fotografia tego, co wydarzyło się w przeszłości. Jest interpretacją.
Gra w głuchy telefon
Jak wspomnienia dryfują z każdym przywołaniem
Cortland: I prawdopodobnie im częściej przywołujesz wspomnienie, a następnie je utrwalasz, tym mniej dokładne się ono staje. Bo za każdym razem to jak drobne zmiany. Ale jeśli przywołujesz wspomnienie sto razy w ciągu pięciu czy dziesięciu lat i za każdym razem to robisz, możesz mieć inne skojarzenia, z którymi teraz jest ono powiązane, i wtedy je na nowo kodujesz. To jak gra w głuchy telefon.
Różnica między początkowym wspomnieniem a tym, jak zmienia się ono w czasie, prawdopodobnie zmienia się odrobinę na każdym kroku. Tak więc, gdy dotrzesz do końca, jeśli to będzie sto takich kroków, prawdopodobnie będzie to radykalnie inne, ale niekoniecznie poczujesz tę różnicę.
Richie: Dokładnie. I tak w trakcie tego procesu rekonsolidacji mamy okazję, że tak powiem, zrekonstruować pamięć.
Medytacja jako rekonsolidacja
Przepisywanie tagów emocjonalnych za pomocą spokojnego stanu ciała
Richie: A więc w przykładzie z odosobnienia, który podajesz, siedzisz i medytujesz, będąc w tym stanie bycia, a nie działania. Myślę, że można śmiało założyć, że twoje ciało jest dość zrelaksowane, że mimo tych myśli, twój umysł również jest dość zrelaksowany. Ale te wspomnienia pojawiają się z jakiegoś powodu.
Inną rzeczą, którą można bezpiecznie założyć, jest to, że stan twojego ciała, gdy medytujesz, prawdopodobnie znacznie różni się od stanu, w którym pierwotnie występowały te emocjonalne epizody.
Cortland: Tak, w tym przypadku jest zupełnie inaczej.
Richie: Tak. To naprawdę wspaniała okazja, bo możesz odzyskać te wspomnienia i połączyć je ze spokojnym stanem ciała, w którym teraz jesteś.
To okazja do reinterpretacji, że tak powiem, tego emocjonalnego doświadczenia. Nadal będziesz miał to wspomnienie, ale emocjonalna etykieta, ładunek afektywny, że tak powiem, związany z tym pierwotnym wspomnieniem, prawdopodobnie się zmieni. Ponieważ teraz konsolidujesz to na nowo dzięki spokojnej postawie medytacyjnej i temu sposobowi bycia, a nie działania.
Alchemia troski i obecności
Pozostawienie przestrzeni dla naszego własnego wewnętrznego doświadczenia
Cortland: Kiedy myślałam o tym doświadczeniu i o tym, jak się do niego odnosiłam, nasunęła mi się analogia do tego, jak bardzo jesteśmy obecni, gdy jesteśmy z kimś, na kim nam głęboko zależy i kto zmaga się z trudnościami. Na przykład, jeśli jesteś rodzicem i masz dziecko, które ma napad złości, albo jesteś z bliskim przyjacielem, który być może właśnie doświadczył strasznej straty lub cierpi w jakiś sposób. W takich sytuacjach w naszym wnętrzu zachodzi naprawdę interesująca mieszanka emocji.
To naprawdę piękna alchemia troski z jednej strony i obecności z drugiej. I często to wystarcza. Jeśli masz dziecko, które ma napad złości – myślę, że wszyscy wiemy, rodzice, na pewno doświadczyliście tego wiele razy – jeśli wejdziesz i spróbujesz powstrzymać dziecko przed napadem złości, nie tylko nie powstrzymasz go przed napadem złości, ale wkrótce sam będziesz miał napad złości. Po prostu oboje będziecie mieli napad złości razem.
Ale jeśli potrafisz pozostać w tej sytuacji twardo stąpać po ziemi i po prostu być tam, z tą troskliwą obecnością i po prostu dawać przestrzeń – nie ma nic więcej do zrobienia – w pewnym sensie ich kochasz, widzisz, że cierpią, nie bierzesz tego do siebie, jeśli krzyczą lub cokolwiek innego robią. Podobnie, jeśli jesteś z dobrym przyjacielem, który się zmaga i płacze, po prostu musisz tam być. I znowu, jesteś w pełni obecny.
Nie sprawdzasz telefonu, nie robisz innych rzeczy ani nie myślisz o innych rzeczach, ale napełniasz tę obecność troską, troską i miłością. W jakiś sposób ta alchemia jest niesamowicie potężna. Wiemy, kiedy jej doświadczamy, wiemy, kiedy dajemy ją komuś innemu – to dar. Ale jakoś nie uczymy się robić tego dla siebie.
Pod wieloma względami medytacja – a raczej jej rodzaje – to nauka tej samej troskliwej, przenikniętej obecności, ale możemy skierować ją ku naszemu wewnętrznemu doświadczeniu. I właśnie to czułem. To było prawie tak, jakbym po prostu otwierał tę przestrzeń i nie próbował niczego puścić ani wyjść poza cokolwiek. Ale w jakiś sposób ta magiczna alchemia troski i obecności po prostu pozwala temu, co zablokowane i utknięte w systemie, zacząć się poruszać.
Czy można usunąć wspomnienie?
Zakłócanie rekonsolidacji — od modeli zwierzęcych do medytacji
Cortland: Ale chciałem zapytać, ponieważ mówiłeś o rekonsolidacji i możliwości zmiany powiązań. Zastanawiam się, czy możesz całkowicie to zmienić?
Bo pod pewnymi względami to było odczuwalne – to znaczy, zobaczymy, czy to się jeszcze powtórzy, ale na pewno nie zdarzyło się to od tamtej pory. W tym przypadku było to niemal jak uwolnienie. Zaczęło się jako bryła lodu, potem zamieniło się w wodę, potem w parę, a potem się rozpuściło – mniej więcej tak to było odczuwalne.
Ciekawi mnie, czy istnieją jakieś badania na temat faktycznego zakłócania rekonsolidacji lub blokowania jej rekodowania.
Richie: Tak, istnieją. Większość tych badań przeprowadzono na modelach zwierzęcych. To nie są badania, które sami przeprowadziliśmy, ale inni naukowcy pracujący na modelach zwierzęcych, badający bardzo szczegółowe obwody w mózgu.
Pojawiły się pewne twierdzenia, oparte na badaniach na zwierzętach, że faktycznie możliwe jest usunięcie wspomnienia poprzez zablokowanie jego rekonsolidacji. Zatem po odzyskaniu wspomnienia znajduje się ono w stanie plastyczności, w którym można je rekonsolidować, ale jeśli w jakiś sposób zablokujesz zdolność mózgu do rekonsolidacji, możesz je potencjalnie usunąć, co jest dość radykalnym pomysłem.
O ile mi wiadomo, nigdy nie udało się tego jednoznacznie wykazać u ludzi, ponieważ u zwierząt można zablokować rekonsolidację poprzez selektywną ingerencję w określone obwody neuronalne, farmakologicznie lub chirurgicznie. U ludzi nie da się tego zrobić. Dlatego też podobnego eksperymentu nigdy nie przeprowadzono na ludziach. Z pewnością jest to jednak teoretycznie możliwe, jeśli zastosuje się strategie medytacyjne.
Chociaż w twoim przypadku zakładam, że samo wspomnienie nie zniknęło. Nadal pamiętasz sytuację. Tyle że związany z nią afekt jest…
Cortland: Tak, to prawda. Nie jest tak, że tego nie pamiętam. To z pewnością prawda. Ale to wspomnienie emocjonalne wydaje się być takie – jak teraz, nawet teraz, kiedy o tym wspominam, często w bardzo emocjonalnej sytuacji – a to był chyba najgorszy moment w moim życiu, emocjonalnie, i było niesamowicie bolesne – i towarzyszyło temu nawet trzewne, niemal fizyczne uczucie.
Kiedy miałem to wspomnienie na odosobnieniu, to była jego fizyczność. To było takie niemal energetyczne – takie, bleh – po prostu uczucie okropności. Nawet nie wiem, jak to opisać, to przyszło wraz z bardziej epizodycznym elementem pamięci. Ale teraz to uczucie – i dobrze, i dobrze – jest jak nicość. Nie mam nawet o tym pojęcia.
Magia plastyczności
Jak można przebudować ciało migdałowate i hipokamp
Richie: I jedną z fajnych rzeczy jest – wspomniałem o strukturze hipokampa, która jest tu tak ważna – a badania pokazują, że nawet u osób medytujących na stosunkowo wczesnym etapie, już po kilku miesiącach praktyki, zachodzą zmiany funkcjonalne w hipokampie. A jedną z rzeczy, które są tak interesujące w mózgu, jest to, że tuż przed hipokampem znajduje się ciało migdałowate, które jest bezpośrednio połączone z hipokampem.
Prawdopodobnie nasze mózgi są tak skonstruowane z jakiegoś powodu. Jedna z rzeczy, o których wspomniałeś wcześniej, Cort, jest niezwykle ważna – to, że mamy tendencję do lepszego zapamiętywania rzeczy emocjonalnych niż…
Cortland: Teraz widać, dlaczego z ewolucyjnego punktu widzenia mózg jest tak zbudowany.
Cortland: Jeśli coś ci grozi, jeśli grozi ci fizyczne niebezpieczeństwo, nie chcesz o tym zapomnieć. Żebyś mógł sobie o tym przypomnieć, kiedy następnym razem znajdziesz się w takiej sytuacji.
Richie: Jasne. Albo, co bardziej pozytywne, jeśli w danym miejscu znajduje się naprawdę pożywne jedzenie, warto zapamiętać tę lokalizację, żeby móc do niego wrócić.
Istnieją zatem ewolucyjne powody, dla których tak ważna jest dla nas dobra pamięć emocjonalna. I prawdopodobnie dlatego ciało migdałowate, kluczowe miejsce dla emocji, znajduje się dosłownie na hipokampie i są one ze sobą ściśle połączone. Ale w twojej sytuacji prawdopodobnie dzieje się tak, że negatywne sygnały z ciała migdałowatego dla tej pamięci emocjonalnej już nie istnieją. Zostały wygaszone. Dzięki temu nadal możesz przywołać wspomnienie bez towarzyszących mu emocji. I to właśnie jest magia plastyczności.
Od lodu do pary
Zmiana trajektorii poprzez wiele małych kroków
Cortland: Wniosek z tego taki, że wszyscy możemy wyjść poza te stare schematy, dzięki neuroplastyczności na bardziej szczegółowym poziomie.
I prawdopodobnie jedną z rzeczy, które praktyki takie jak medytacja robią, jest to, że zmieniają trajektorię i sposób, w jaki działa rekonsolidacja pamięci. Niekoniecznie – mam na myśli, że może da się usunąć wspomnienia – ale co ważniejsze, możemy zmienić wszystkie skojarzenia z nimi. Więc kiedy teraz myślę o lęku, tak naprawdę czuję wdzięczność za doświadczenia, jakie miałem z lękiem, prawdopodobnie ze względu na wszystkie te nagromadzone skojarzenia, w których widziałem, jak pomogło mi to uzyskać wgląd we własne życie i umysł. Pomogło mi to być pożytecznym dla innych. Było to korzystne na tak wiele sposobów. Ale oczywiście to prawdopodobnie setki lub tysiące przypominania sobie, zmieniania skojarzeń, rekonsolidacji i powtarzania tego w kółko.
Codzienne resety
Praktyczne sposoby tworzenia przestrzeni do uzdrawiania
Cortland: Może moglibyśmy porozmawiać o praktycznej stronie tej sprawy, bo nie ma tu mowy o jakimś szybkim rozwiązaniu, cudownym rozwiązaniu. To po prostu wiele, wiele małych kroków. Ale wszystkie te małe kroki razem wzięte mają niesamowitą moc. Chętnie dowiem się, co robisz. Jest jedna rzecz, która od razu przyszła mi do głowy i którą regularnie robię.
Uznałam to za niezwykle pomocne i nigdy tak naprawdę nie myślałam o tym z perspektywy konsolidacji pamięci i uwalniania, przeformułowania i uwalniania całej tej traumy i innych rzeczy, które kumulują się w naszym systemie. Ale dla mnie naprawdę ważne jest, aby każdego dnia znaleźć czas na coś – co po prostu nazywam codziennym resetem. A szczególnie pod koniec dnia lubię po prostu położyć się do łóżka i poleżeć tam przez kilka minut.
Bardzo lekka świadomość mojego ciała. I zauważam, że mam wrażenie, jakby to wszystko nagromadziło się w moim systemie umysłowo-cielesnym w ciągu danego dnia. I nawet o tym nie myślę, bo po prostu pędzimy przez dzień. Ale kiedy się zatrzymam – to po prostu odrobina przestrzeni na bycie w przeciwieństwie do całego tego działania.
Mam wrażenie, że wszystko, co blokuje system, może się po prostu poruszyć i stać się nieco bardziej płynne. I niemal czuję tę dziecięcą wersję tego uwolnienia, o którym mówiłam, którego doświadczyłam intensywniej podczas odosobnienia. A więc te okresy – zwłaszcza pod koniec dnia – kiedy po prostu tworzy się na nowo tę przestrzeń, wyobrażając sobie, jak w przypadku małego dziecka, które jest zdenerwowane, albo przyjaciela, który jest zdenerwowany, i po prostu utrzymując tę przestrzeń, są niezwykle uzdrawiające.
A potem na mniejszym poziomie, nawet robiąc to przez krótkie chwile w ciągu dnia. Na przykład między spotkaniami, po prostu robiąc 30-sekundową przerwę, kilka głębokich oddechów i po prostu odpoczywając przez chwilę. Niesamowite, jak uzdrawiająca jest ta magiczna alchemia troski i uważności, kiedy po prostu przenoszę ją do mojego własnego systemu umysł-ciało. Dla mnie to po prostu te codzienne resety i małe, chwilowe resety w ciągu dnia. Ciekawi mnie, czy jest coś, co robisz, co ci pomogło, nawet jeśli nie myślałeś o rekonsolidacji wspomnień, a prawdopodobnie nie. Ale co robisz?
Przestrzenie międzymiąższowe
Znajdowanie chwil wytchnienia nawet w najbardziej napiętym grafiku
Richie: Nie, to świetnie. Jedną z rzeczy, które zawsze robię, jest pora posiłku.
Jestem osobą, która musi jeść trzy posiłki dziennie. Dlatego w okolicach każdego posiłku są co najmniej trzy okazje, aby poświęcić choć minutę lub dwie na chwilę wytchnienia. To okazja, aby wyrazić wdzięczność wszystkim osobom, które pomogły mi w pożywieniu. To również wspaniały czas na refleksję nad naszą współzależnością między wszystkimi tymi systemami i na dostrojenie się do tego, co dzieje się w moim ciele, w moim umyśle, i na pozwolenie, aby wszystko się uspokoiło.
Kiedy pracuję w domu, często robię sobie przerwę. Mam wygodny, dość wygodny fotel w gabinecie i przesiadam się z krzesła biurowego na fotel i po prostu poświęcam kilka minut na uspokojenie się sytuacji. To pomocne. Kiedy jestem tutaj, w Centrum, tak jak dzisiaj, staram się – w miarę możliwości – wygospodarować przynajmniej kilka minut między spotkaniami, aby przemyśleć nadchodzące spotkanie w sposób, który może być pomocny. Myślę po prostu o tym, jak mogę zaprezentować się z jak najlepszej strony i być jak najbardziej pomocnym w tym, co będziemy robić dalej.
Jeśli się nad tym zastanowimy, w naszym codziennym życiu, nawet w tych bardzo zabieganych, jest mnóstwo takich przestrzeni. Z pewnością uważam, że mam dość szalony harmonogram. Ale nawet w środku tego szalonego harmonogramu, jeśli go wykorzystamy, myślę, że każdego dnia zdarzają się okazje do tych krótkich przerw, które naprawdę mogą pomóc.
Zamknięcie
Cortland: Nie mogłabym się bardziej zgodzić. I myślę, że na różne sposoby, oboje znowu mówimy o tej magicznej alchemii między troską – byciem pomocnym, czy to troską o siebie, o innych, czy o świat – a uzdrawiającą mocą świadomości. I jest w tym coś niesamowicie potężnego.
Może na tym zakończymy. Myślę, że odkryliśmy mnóstwo innych, drobnych tematów i rozmów, które możemy poruszyć w przyszłych dyskusjach. Myślę, że przejście od działania do bycia to coś, co chciałbym z Wami zgłębić, być może w nadchodzącej dyskusji. I chciałbym podziękować tym z Was, którzy tego słuchają. Myślę, że Richie i ja jesteśmy zmotywowani po prostu chęcią podzielenia się tym, czego nauczyliśmy się z nauki, z tradycji mądrości świata i od wszystkich niezwykłych ludzi, których poznaliśmy na całym świecie – po prostu, aby przekazać dalej hojność, z której skorzystaliśmy. Mam więc nadzieję, że to było pomocne i do zobaczenia w naszej kolejnej rozmowie w Dharma Lab. Dziękuję za obecność.
DHARMA LAB · NOWOCZESNA NEUROBIOLOGIA I STAROŻYTNA MĄDROŚĆ